Mógłbym dobiec tak, aż do samych Tatr.
Lecz czy na górę wleźć, radę już bym dał?
Szybować jak ptak, wysoko bym chciał...
Wznosić się do góry, aż po same chmury.
Zmartwień nie mieć żadnych, patrzeć na świat z góry.
Ale póki co, jestem Kundel Bury.
Kopię w ziemi dziury, aż trafiam na rury.
Bo w tym jestem dobry, taki pozostanę.
Orła naśladować nie jest mi pisane...
A to był wierszyk, który zarymowałem myśląc o ostatnich dniach wakacji. A fakt jest taki, że nie zostałem stworzony do odpoczynku. Ja kocham naukę. To oczywiste, dlatego że jestem zdolny i bystry, a moim jedynym problemem jest niepunktualność.









--
--
y a n g ı n d a n k u r t a r ı l a c a k h i ç b i r ş e y k a l m a m ı ş a r a m ı z d a . .
--
look to your imagination, and make it so
Proud member of #Apophysis and *Dreamers-of-Avalon and *UniqueClub
Previous Page1234Next Page